Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Nie można odetchnąć. Jedyne, co mogę, to wzdychać siedząc nad notatkami. Uzbrójcie się w cierpliwość, której mi powoli zaczyna brakować, bo nie mam czasu robić zdjęć. Co się uczę na jedno zaliczenie, ono się kończy, muszę uczyć się na następne. Moje dni wyglądają mniej więcej tak: wstaję z łóżka o której mi się podoba, chodzę na zajęcia, jem w nocy, śpię w południe, a pomiędzy tymi punktami programu uzupełniam wiedzę. Chciałam napisać coś ekscytującego o zeszłym tygodniu, ale nie będę ściemniać, nic takiego się nie działo. Przynajmniej w moim odczuciu. W kółko to samo. Ochota na pizzę, sok pomarańczowy i kosz słodyczy o pierwszej w nocy chyba nie należy do niczego nadzwyczajnego. Mam rację? ;)

 

Zdarza mi się mieć taki nagły przypływ energii, a wtedy powierzchnia mojego pokoju to za mało by ją rozładować. Karolina ostatnio podsunęła mi dobry pomysł szkoły tańca. Już nie pamiętam kiedy cieszyłam się na samą myśl o realizacji pomysłu, nawet po zderzeniu z brutalną rzeczywistością i faktem, że póki co te plany muszę odłożyć z racji sesji. Ale potem... kto wie :) Fajnie byłoby poznać opinię kogoś, kto chodzi do takiej szkoły w trójmieście i może coś polecić. Byłoby mi dużo łatwiej szybko zacząć na nowo trenować jedną z moich pasji.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

       A tu coś, co chwyciło mnie, gdy tylko to przeczytałam.

             Jak w pysk strzelił, miałam tak samo <3 ;* 

 

 

 

 

 

 

    źródło: Facebook.pl

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież