Jednego dnia marca tak mi się zachciało robić zdjęcia, że już nie mogłam wytrzymać. Wpadłam na pomysł, żeby na forum facebook'a zapytać, czy ktoś nie miałby ochoty pójść ze mną na sesję. Ku mojemu zaskoczeniu napisało do mnie bardzo dużo ludzi, niektórzy nawet z poważnymi propozycjami. Cieszę się z takiego obrotu sprawy. Jest nadzieja na nową twarz wśród mojej kolekcji fotek. 

 

Jestem już oficjalnie na drugim semestrze. Wszystkie zaległości nadrobione, lecimy dalej ;) Marzec minął mi ciekawie. Były urodziny Lesia, które spędziliśmy w dość nietypowy, ale charakterystyczny dla nas sposób. Udało mi się go zaskoczyć prezentem (cały mój cały misterny plan wypalił).  

Taka mała dygresja; we wspólnej podróży, już nie pamiętam dokąd, przepuszczaliśmy przez przejście dla pieszych bardzo dziwnego przechodnia, a jak dostojnie maszerował... xD