Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

Muszę przyznać, że do zdjęć póki co nie mam i nie będę miała głowy. Jestem zakręcona 

jak słoik na zimę przez ostatni miesiąc. Gdy tylko zaczęły się dla mnie wakacje, pojechałam na obóz, gdzie przez dwa tygodnie walczyłam o przetrwanie. Żartuję. ;) Już w dzień później spotkałam się z szefem, który przyjął mnie do nowej pracy.Pracy z obrazami, gdzie spędziłam następne trzy tygodnie. Nie miałam wolnych weekendów, a w pracy byłam od 9:00 do 21:00, więc nie było kiedy nawet się umówić na jakąkolwiek sesję. Tyle z wyjaśnień. Teraz trochę o mojej pracy.

Gdzie dotychczas pracowałam? Byłam już archiwistką w biurze, kelnerką w restauracji, pokojówką, grafikiem komputerowym, teraz przyszła kolej na handlarkę. Skąd taki pomysł? Przyszedł dość spontanicznie w osobie mojej siostry, której koleżanka szukała sprzedawcy na tegoroczny Jarmark Dominikański. Siostra była już zatrudniona, więc spytała się mnie, czy nie jestem zainteresowana takim sposobem zarobienia sobie trochę pieniędzy. Nie myśląc za dużo zgodziłam się podekscytowana, ponieważ oferta brzmiała bardzo ciekawie.

Jak się okazało, było jeszcze lepiej niż przypuszczałam. Fajna atmosfera w pracy i świetni

współpracownicy, którzy na każdym kroku byli gotowi pomagać, sprawili, że ten czas był dla mnie czystą przyjemnością. Miałam najlepszego szefa jakiego można było mieć, ponieważ bardzo troszczył się o swoich podwładnych, nie robił problemów i cieszył się spokojnym usposobieniem, co tylko nastawiało nas pozytywnie do siebie i do tego, co robiliśmy. Samo oglądanie prac malarzy dawało mi dużo satysfakcji, nie mówiąc o poznawaniu nowych ludzi i zdobywaniu ciągle nowych doświadczeń. Spotkałam się tam z przeróżnymi osobami i stwierdziłam, że ludzie nieprzerwanie mnie zaskakują i fascynują. Miałam sympatycznych klientów, którzy zatrzymywali się przy mnie, żeby porozmawiać i sztuce, miałam też indywidua, którym nie sposób było dogodzić. Przyszła raz do mnie na przykład para nie wiedząca kompletnie co wybrać dla siebie oraz czego właściwie oczekują. Przewaliłam wszystkie płótna jakie posiadałam, zrobiłam sobie nieziemski bałagan, napociłam się pod tym dusznym namiotem w którym sprzedawałam, a i tak na końcu zostawili mnie kwitując słowami "W sumie nie mamy gdzie tego powiesić. Mamy w domu za dużo obrazów". Jadnakże trafiła się też przesympatyczna pani, której miłe podejście do mnie, oddałam z nawiązką, jej uprzejmość chwyciła moje serce i bardzo serdecznie się do niej zwracałam. Sprawiła mi dużo radości nawet samą rozmową, a ostatecznie kupiła obraz i przyznała, że to tylko z tego powodu, że byłam dla niej tak miła. Odalazłam się w tej branży. Sprzedając te wszystkie płótna nauczyłam się naciągać obrazy na blejtram, oprawiać je, opowiadać o nich, dostrzegać w każdym coś pięknego, szanować ludzi i ich zdanie czasem nawet anielskiej cierpliwości do tych zrzędzących i wybrednych. Strasznie też podobało mi się robienie z szefem eksperymentów na przechodniach. Wieszaliśmy kilka obrazów o różnej tematyce na froncie i obserwowaliśmy jakie najbardziej przyciągały wzrok. Miałam niezły ubaw z reakcji niektórych, dajmy na to oglądających akty. Praca w te wakacje będzie dla mnie bardzo pozytywnym wspomnieniem.

 

Komentarze  

+2 #2 Namalujeciswiat.pl 2015-09-25 22:46
Cytuję Piotruś:
fajne zdjęcia xd podobają mi się

Dziękuję, miło mi :)
Cytować
+3 #1 Piotruś 2015-09-25 22:44
fajne zdjęcia xd podobają mi się
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież