Kolejny sukces na koncie! Udało mi się zaliczyć kolokwium dopuszczające mnie do egzaminu z anatomii. Jestem przeszczęśliwa. Nie wychodziłam przez prawie dwa tygodnie z domu siedząc i zmuszając się do nauki, licząc, że nie będę musiała znowu przez to przechodzić na kolejnej poprawce. Stres okrutnie mnie zniszczył. Sprawy żołądkowe, bezsenność, bóle w okolicy serca i klatki piersiowej nie należą do przypadków nadających się do zlekceważenia. Jeszcze kilka dni do egzaminu, który mam nadzieję zaliczyć w terminie i nareszcie chwila odsapnięcia przed nowym semestrem. Prawdopodobnie wyjadę gdzieś z Leszkiem, aby zapomnieć i zostawić wszystko na chwilę w Gdańsku, nawet uczucia. A po powrocie będę miała dla Was niespodziankę ;D

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież