Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

W pierwszy dzień wiosny tak jak zapowiadałam, byłam na USG 3D. Były to pierwsze dni kiedy słońce przygrzewało tak, że zimowe kurtki trzeba było rozpiąć, szale rozluźnić. Wszystko tryskało optymizmem. Wszystko z wyjątkiem mojego nosa, który zaczął tryskać czymś innym, a gardło drażniło mnie i zmuszało do kaszlu. Cóż, trochę podziębiona. Mąż specjalnie wziął wolne w pracy, żeby być tam razem z nami.  Jadąc do gabinetu, zapowiedziałam Róży, żeby się przygotowała, bo będzie miała swoją pierwszą w życiu sesję zdjęciową. Chyba się cieszyła ;)  Na wizycie bez zbędnego gadania od razu przeszliśmy do rzeczy. Położyłam się na leżance, odsłoniłam brzuch, z butelki wypierdziany został na mnie lodowaty żel  i do dzieła! Pierwsze co, usłyszałam zaraz po włączeniu się aparatury od pani doktor to: "czysty tatuś", spojrzałam na tą uroczą twarzyczkę i przestałam myśleć. Byłam poruszona. Chciało mi się płakać, w zamian za to, żeby nie zrobiło się niezręcznie jak na przykładną ciężarną przystało, której zachowania nie da się wyjaśnić, zaczęłam się śmiać. Głowica USG przeżywając moje brzuszne wstrząsy sesjmiczne zaczęła rozmywać obraz więc musiałam się uspokoić. Mogłam na nią patrzeć w nieskończoność. Po godzinie dalej nie miałam dość. Otwierała oczka, które na ekranie sprzętu świeciły jak dwie żaróweczki, ziewała, lizała sobie piąstki i ssała kciuki tak mocno, że na jej pucołowatych policzkach pojawiały się dołeczki. Takiego ślicznego maleństwa w życiu nie widziałam. Pani doktor wszystko nam nagrała w formie krótkich filmików na pendriva. Teraz mogę się chwalić córeczką dookoła! Od tamtego czasu Leszek nosi tego pendriva ze sobą mówiąc, że ja ją noszę w brzuchu to on chociaż na pendrivie... kochany <3 Poza tym wiadomo, trzeba było sprawdzić czy wszystko u niej działa i jest na miejscu. Żadnego rozszczepu kręgosłupa nie ma, na każdej rączce i stópce ma po 5 paluszków, narządy w porządku, a serce zdrowe niczym u rybki. Waży już 1400g chociaż talię ma smukłą, więc to raczej kwestia genu wysokości. Po tatusiu oczywiście. Łydki miała jak prawdziwa diva, nic tylko pantofelki zakładać xD Podsumowując wspaniały czas... za który trzeba było słono zapłacić. Czego się nie robi dla właśnie tych, niezapomnianych chwil.